Opowiastki z pracy w sklepie z przymrużeniem oka
RSS
środa, 22 maja 2013

Przyszła dziś młoda laska i wzięła dwa drinki. Poprosiłam ją o dowód, a tam 1995 rok. Przezornie zerkam więc na dalszą część daty, bo ostatnio młodzież chce się "postarzyć" dowodem tymczasowym. Zerkam więc na miesiąc, a tam 05, więc jeszcze zerkam na dzień, a tam 22. Pożyczyłam jej wszystkiego najlepszego ;)

16:51, butterfly_motylek
Link Komentarze (3) »
wtorek, 07 maja 2013

Przychodzi rzadko pewien chłopak, z wyglądu jak dla mnie poniżej 18 lat i kupuje zazwyczaj jakieś piwko. Przychodzi rzadko i to na tyle, że zawsze proszę go o dowód, bo nie mogę zapamiętać jego twarzy. Wczoraj oczywiście też poprosiłam, podał mi więc dowód i rzucił mi tekstem:

- Oj pani Motylkowa, jeśli chce pani mój adres to z tyłu jest.

Ze śmiechu mało nie pękłam :D Jak i reszta kolejki.

Chłopak rocznik 91'.

10:08, butterfly_motylek
Link Komentarze (1) »

Kasuję dość liczną rodzinkę, nagle przybiega jedna z pociech w wieku około 5 lat z tekstem:

- Mamo, widziałaś jak się wyjebałem? :D

Cała kolejka skręcała się ze śmiechu, a matka spaliła burka. ;]

09:55, butterfly_motylek
Link Komentarze (3) »
Tagi