Opowiastki z pracy w sklepie z przymrużeniem oka
RSS
piątek, 05 grudnia 2014

Niedługo Mikołaj i Święta, ludzi coraz więcej, ale dzień nawet miło leciał. Do czasu. Zaczynam kasować babkę, a ona mi wyskakuje z tekstem.

- Proszę mi pokazać gdzie tu jest data ważności. - i wskazuje na rukolę.

- Nie ma. - opowiadam zwięźle i na temat.

- Jak to nie ma?! - atakuje mnie oburzona.

- No nie ma, nie na wszystkim są daty ważności. Niektóre rzeczy ocenia się na oko, jeśli chodzi o warzywa i owoce. Jeśli zepsute, to do kosza.

- Na wszystkim! Jest ustawa...

Przerwałam jej, bo zaczęła na mnie podnosić głos, a tego nie zdzierżę. 

- Nie na wszystkim, na wódce np. nie ma.

- Na wszystkim powinna być data ważności!

Nie będę dyskutować z idiotką.

- Zawołać kierownika, on pani wytłumaczy, że nie na wszystkim. 

- Nie, data ważności powinna być  na wszystkim. - odpowiada i wychyla się, by zobaczyć mój identyfikator. - Motylowa, zapamiętam sobie.

No teraz to mnie siekło. Będzie mi grozić?

- Na jabłku też ma pani datę ważności? Czy może jednak ocenia je na oko, czy jest jeszcze świeże?

  

Klienci musieli mnie uspokajać. Głupoty nie zniesę.

czwartek, 04 grudnia 2014

Druga zmiana, dopiero w sumie zaczęłam pracę. Kasuję starszą babkę, nagle zaczyna dzwonić jej telefon. Nie interesuje się niczym poza nim, zostawiła torebkę, reklamówkę i portfel na taśmie, grzebie za telefonem. Skasowałam ją, dała mi kasę, wydałam resztę i przełożyłam jej rzeczy na drugą stronę. Zaczynam kasować kolejną osobę, a tu dolatuje do mnie jej pytanie:

- Ja pani zapłaciłam?

ZONK.

- Tak, nawet wydałam pani resztę.

- Ale ja nie mam reszty.

- Ja pani wydałam.

- Ale nigdzie nie mam. 

- Nie wiem gdzie pani włożyła resztę. Trzeba było się interesować tym co się dzieje tu, a nie dzwoniącym telefonem.

- Nie mam paragonu.

- Bo wydałam z resztą. 

- Ale ja nie mam.

- To nie mój problem. Jak pani nawet nie wie, że mi zapłaciła, to o czymś świadczy. 

- Ale ja nie mam reszty!

- Mam zawołać ochronę, by to sprawdziła?

- Nie, nie trzeba.

- W takim razie proszę mi tu nie insynuować niczego. 

- Ale...

- Do widzenia.

Oby nie. :/ Ludzie ogarnijcie się z tymi komórkami.  

21:58, butterfly_motylek
Link Dodaj komentarz »
Tagi