Opowiastki z pracy w sklepie z przymrużeniem oka
Blog > Komentarze do wpisu

Zrywki...

Wpis pełen goryczy...

Ludzie to jak ostatnie mendy czasem potrafią się zachowywać. Brakło nam zrywek. Nie było końca narzekań. No co ja mam na to poradzić, że kierownik dał ciała i nie zamówił? Ja tu tylko sprzątam, no... i jeszcze wysłuchuję wyzwisk. Przez cały dzień się nasłuchałam tylu narzekań, ile czasem przez cały miesiąc. A teorii spiskowych? Że specjalnie zrywki schowaliśmy, by większy utarg był na reklamówkach za 44 grosze. Uwierzcie mi, utarg mam głęboko w dupie, a wolałabym nie wysłuchiwać cały dzień pytań czy nie ma zrywek, czy na żadnej kasie, dlaczego nie ma, że ja skargę napiszę... Żenujące. Ale jedna pani(usia) przeszła samą siebie. Zakupy skasowane, a ona robi awanturę, że nie ma zrywek, ona nie ma się w co spakować i ona tu będzie stała i czekała aż będą zrywki, że to skandal, jak tak może być, jak ona ma się spakować itd... Dla mnie nie musiała się wale pakować, grunt, ze zapłaciła i mogłam kasować dalej.

Ludzie, opamiętajcie się, macie wy rozum i godność człowieka??

niedziela, 24 lipca 2016, butterfly_motylek

Polecane wpisy