Opowiastki z pracy w sklepie z przymrużeniem oka
Blog > Komentarze do wpisu

Specjalistka od wszystkiego

Nie wiem czemu ja zawsze mam jakieś dzikie jazdy z pytaniami klientów. No ok, każdemu się coś trafi, ale mnie te najbardziej rozbrajające ;)

Ostatnia godzina otwarcia sklepu, pusto na sklepie, wpada stały klient. Zawsze mi się wydawało, że z nim jest coś nie tak i tylko się utwierdziłam w tym przekonaniu.

Przyszedł po raz enty tego dnia i bierze się za gumki, ogląda, przegląda, a ja siedzę twardo na kasie, bo wiem, że ma lepkie rączki i czekam. I się doczekałam:

- A te gumki to jakie mają opakowanie w środku?

- W sensie?

- No jaki kolor?

- Nie wiem.

- A bo ja kiedyś kupiłem i były takie fajne.

- Yhy...

- A czym się one różnią?

Biorę opakowania i czytam:

- Te są zwykłe, te prążkowane... te super cienkie... te XLki, te smakowe.

- A nie, to jakieś inne były. Musiałbym przynieść opakowanie. To ja się jeszcze zastanowię.

Poszedł. Hmmm...

Nie znalazł czego szukał. Rozmiaru XS? ;)

poniedziałek, 18 stycznia 2016, butterfly_motylek

Polecane wpisy

  • Parasol

    Pogoda tego lata nie rozpieszcza, słońce, deszcz, słońce, burza, deszcz i zaś słońce itd. Tego dnia akurat padało, mnóstwo ludzi z parasolami, z którym nigdy ni

  • Bo kasjer wie wszystko

    Klientka, gdzieś już po czterdziestce, kupuje chleb i dwa opakowania prezerwatywy, po czym przychodzi do płacenia, a ona konspiracyjnym szeptem się zwraca do mn

  • Too small

    Dwóch obcokrajowców, jeden chyba Czech, drugi Anglik, a poznałam to dzięki ich językowo klejonej rozmowie podczas stania w kolejce. Nie ma to jak zobaczenie pre

  • FACECI...MAŁŻEŃSTWO

    Wczoraj przyjechałam z pracy wcześniej niż zwykle. W progu usłyszałam? Czy ty czegoś ode mnie chcesz, że wróciłaś tak wcześnie? Przełknęłam tą uwagę... Dzisiaj

  • Mam życie za partnera

    Zdecydowałam się pierdolić mężczyzn. I nie jest to jakaś desperacka decyzja samotnej dziewczyny, która zeżarła już tyle czekolady, że ma dosyć, a przecież do wa