Opowiastki z pracy w sklepie z przymrużeniem oka
Blog > Komentarze do wpisu

Cel.... PAL!

Robiłam ostatnio trzydziestki. Ledwo co zaczęłam, już sobie ciśnienie podniosłam zerkając na drożdże, gdzie w kartonie z minimum 5 opakowań było rozwalone. No ja nie wiem po co zaglądać do 5 opakowań czy są dobre, a wziąć i tak szóste, no ale to przecież tylko klient, nie można od niego wymagać zbyt wiele. Biorę te drożdże i zaczynam wywalać do kartoniaka. Siup, jedne poleciały, siup i drugie też. Zamach, a tu rodzinka mi weszła na linię ognia. Dostrzegłam jednak szansę wrzucenia ich pomiędzy matką, a najprawdopodobniej synem. Siuuup... syn dostał drożdżami w ramię. :D Ma się tego cela :)

Starcie zakończyło się salwą śmiechu i bardzo pokojowo. 

czwartek, 01 marca 2012, butterfly_motylek

Polecane wpisy

Komentarze
2012/03/02 07:51:29
Dobrze, że nie w głowę :D