Opowiastki z pracy w sklepie z przymrużeniem oka
Blog > Komentarze do wpisu

Pakowanie...

Dziś. Starsza babcia. Dobra, starszy moher, nie będę owijać w bawełnę ;) Akcja się dzieje na kasie, jak to zazwyczaj w zwyczaju mają najciekawsze historie. Wszystko przebiegło sprawnie z jej obsługą, do momentu kiedy wydałam jej resztę.

- Proszę mi pomóc się spakować.

Myślę sobie, ok, szybciej się spakuje, szybciej sobie pójdzie, szybciej będę mogła kasować następnego klienta. No to zaczynam, wiadomo cięższe rzeczy na spód, wzięłam więc do ręki soczek w szklanej butelce.

- Nie, to nie, ja to biorę do torebki!

Ok - myślę sobie, wzięłam więc puszkę z żarciem dla kota.

- Nie, to nie, to ma być na wierzchu!

Ok... no to spróbowałam z paczką makaronu.

- Nie, ja to biorę do ręki!

Ok, to pakuj sobie babo sama. Oparłam się wygodnie na krześle, założyłam rękę na rękę ;) i dałam odpocząć przez moment kręgosłupowi.

poniedziałek, 09 stycznia 2012, butterfly_motylek

Polecane wpisy