Opowiastki z pracy w sklepie z przymrużeniem oka
Blog > Komentarze do wpisu

Papierosy i bony vs piwko i kac

Urlopuję się, więc mam czas na uzupełnienie moich sklepowych przygód. Wczorajszy dzień był z deka senną niedzielą, która się rozkręciła z powodu bonów jakie dawali na shellu do wykorzystania w naszym sklepie, wówczas gdy zrobi się zakupy na minimum 100 złotych. Przyszła kościelna fala, 3 kasy chodzą, wszystko w miarę sprawnie, a tu nagle starsza babka, z wyglądu ją znam, można powiedzieć o niej stała klientka. Kupiła parę pierdół i prosi o 7 paczek Westów silver, a wiedziałam że nie mam w podajnikach nad kasami, bo wcześniej sprawdzałam, jak nie miałam jeszcze kolejek i jeden gość chciał. Więc by było szybko i sprawnie, mówię że niestety nie ma. A ta jak nie skoczy na mnie, że przecież ona widzi, że są! I faktycznie były, ale za plastikowym czymś, na wystawie. U mnie jednak nie było, bo już wcześniej wyciągnęłam dla wyżej wymienionego gościa. Zaczęła się tam wydzierać, że ona chce itp. Nie chciało mi się odzywać, podejście miałam urlopowe, więc wstałam od kasy i idę od kasy do kasy i wyciągam z wystaw te pojedyncze paczki. Jestem gdzieś w połowie [każda kasa ma 2 wystawy], gdy słyszę jak się jakiś gość wydziera na tę babkę:

- Palenie szkodzi! Nie wiesz o tym?! Palić się chce, to idź sobie do biedronki kupić fajki!

Na dodatek babka juz byla w bojowym nastroju i też zaczęła do niego pyskować. Ja w tym momencie wracam do swojej kasy i widzę gościa: młody, z 30 lat maksymalnie, napakowany, typ maczo i jedno piwo na taśmie :D Od razu pomyślałam, że musi go nieźle kacyk męczyć, bo wyglądał na wczorajszego. A ten nie przestaje krzyczeć tak, że z każdej kasy się ludzie oglądają i obserwują sytuację. Skasowałam babce te fajki, wyszło ponad stówę, a ona daje bon. No to już wiedziałam dlaczego do mnie tak zapyskowała. Dodałam bon, babka zapłaciła i odchodzi od kasy, a gość nadal się wydziera:

- I masz skarpetki do sandałów, to jest teraz niemodne! 

Tekst mnie rozwalił na łopatki, pochyliłam głowę nad kasą, by nie było widać i zaczęłam się ostro śmiać ;D 

poniedziałek, 01 sierpnia 2011, butterfly_motylek

Polecane wpisy

  • Parasol

    Pogoda tego lata nie rozpieszcza, słońce, deszcz, słońce, burza, deszcz i zaś słońce itd. Tego dnia akurat padało, mnóstwo ludzi z parasolami, z którym nigdy ni

  • Buteleczki

    Koleżanka do klienta, który ustawił na taśmie 5 butelek na stojąco: - Myślę, że te buteleczki bardzo chcą jeszcze poleżeć. - dorzuciła do tego promienny uśmiech

  • Sahara

    Standardowe gadanie klienta o wszystkim i o niczym... Gość stoi trzeci w kolejce, a już mi nawija. Po 7h pracy miałam już dość nerwówki i marzyła mi się tylko c

  • Nawarzone piwo

    Jack’u Miałam dzisiaj napisać coś konstruktywnego, zawierającego w sobie treści magiczne, nierealne, pełne życiowych prawd, ale… mam takiego kaca (

  • Tylko piwo

    Weszli i usiedli przy moim stoliku. Ja piłem tylko piwo. Ona zdjęła żakiet i przewiesiła przez poręcz krzesła, a on nonszalancko pstryknął palcami na kelnerkę